niedziela, 30 marca 2014

Osegorn #0 - PROLOG

Puszcza(Fragment z Wielkiej Księgi Plemion Osegornu)


Las zawsze żył tak jak na początku czasów, ze swoim powolnym rytmem i powtarzalnością cykli natury. Czasami owy spokój zakłócały gorące i niszczące wszystko na swej drodze płomienie lub woda z jeziora- nazywana w języku ludzi Leśnym Okiem- która najzwyczajniej w świecie zagrabiała na wiosnę kawałek polany odzielającej Nas, szlachetnych i potężnych Pasterzy Drzew od tego nieokrzesanego żywiołu. “Cała ta demonstracja podtapiania łąki ma być tylko pokazem siły, który do niczego nie prowadzi”, tak przynajmniej jest w historii rodu Drzewców przekazywanej z pokolenia na pokolenie.

Aby dobrze zrozumieć całą tę historię, nasi przyjaciele z rodu Ptaków przenoszą młode żołędzie do serca i matecznika Puszczy, skąd wychodzą wszystkie dawne, wielkie rody I gdzie młode drzewa uczą się Naszej historii. Pamiętam, że jako młody dąb zawsze podziwiałem procesje szlachetnych zwierząt wyprowadzanych przez Matkę Naturę i jej córkę Wiosnę do regionów, gdzie dopiero moi krewniacy zapuszczali korzenie. Jedni szli na północ a potem chyba na wschód do krainy Dwojga Jezior. Drudzy powędrowali na wschód, gdzie żył dumny lud bardziej przypominający zwierzęta obdarzone mową i rozumem w swej postaci niż obecnych ludzi. Inni zapuścili się w górę rzeki zasiedlając tamtejsze pola i góry.

Wtedy zwierzęta były potężne, nie to co dzisiaj: małe, skarlałe, niższe i często podległe człowiekowi. Nawet żmije miały swoją godność, bo nie zadawały się z ludźmi a inne, dumne rody były wzorem dla ludzi którzy przyjmowali zwierzęce wizerunki za symbole swoich plemion.
Ci do dzisiaj żyją z rytmem natury....




3 komentarze:

Franek F pisze...

Intrygujące.
Krótkie.
Za krótkie.

Anonimowy pisze...

widać pisane na szybko, literówki.
- Jols

Fiodor pisze...

Literówki mogą się pojawić ze względu na moją jednoręczność. Pozostała mi tylko lewa, prawą mam w gipsie.
Dziękuję i pozdrawiam:)