niedziela, 9 listopada 2014


Powitać po długim czasie. Wracamy po wakacyjnej przerwie, trochę późno prawda?
Ale to nic, lepiej późno niż wcale. Nie chciałem pisać jakiegoś epicko brzmiącego posta o wielkim powrocie i przyczynach przerwy, tylko zacząć z grubej rury i dać wam kawał mięcha do przerobienia i wdrożenia na swoje sesje. O tak, póki co zostawiamy Robinsona, ale nadal będziemy obracać się w koło wydawnictwa Portal bowiem bierzemy pod nóż 51 Stan i RPG Neuroshimę.

Pisałem już o tym kiedyś wcześniej i obiecałem, że przygotuję materiał w którym odkładnie objaśnię w jaki sposób używam/używałem kart 51 Stanu do sesji Neuroshimy. Dziś dotrzymuję słowa.

Jeszcze kilka słów wstępu: Kupcie tę grę a sesje Neuro będą lepsze
Koniec wstępu.

INSPIRACJE i OBRAZOWANIE


Na kartach przede wszystkim są zobrazowane lokacje. Możemy czerpać z nich inspiracje do naszych sesji podczas planowania jej lub szyć w trakcie dobierając z talii karty. Masa. Masa. Jeszcze raz Multum. Klimatycznych lokacji możemy tam znaleźć od szybów naftowych przez mordownie po zgniłe speluny. Spróbujcie włączyć zacną postapo muzę, przejrzeć karty a możecie mi uwierzyć obrazy sesji same przyjdą wam do głowy. Wykładamy na stół kilka kart, łączymy je jakąś małą historyjką dodajemy BN'a z dwóch lub dziesięciu jak kto woli(tych też znajdziemy w kartach), Można posiłkować się w czasie opisów bohaterów grafikami z kart, możliwości jest wiele, lub pójść na łatwiznę i powiedzieć, spotykacie TAKIEGO faceta i dać im do ręki kartę z jakimś typkiem. Choć takie coś z góry odradzam, może dlatego, że lubię sobie komplikować różne rzeczy, ale czego się nie robi dla poprawienia jakości sesji nieprawdaż? A co graczę mogą sobie zrobić z kart? Wiele bo na przykład mają możliwość utworzenia sobie kolekcji ważnych postaci dla kampanii, lub też katalog miejsc już odwiedzonych czy też powiązanych z jakąś sprawą(zabrzmiało jak z kryminału co?). Teraz spójrzmy jakie tło wymyślił Ignacy do gry. W czasie rozgrywki tworzymy nowe państwo i zyskujemy nowe ziemie, podbijamy je lub podpisujemy umowy. Podobno najlepsze sposoby są najlepsze więc dlaczego by nie zerżnąć tego tematu na całą kampanię ? Niech ganiają po róznych miejscach dla appalachów albo dla NY i przekonują, podbijają lub budują.(to ostatnie trochę może być nudne aczkolwiek jakby dać graczom możliwość zarządzania ziemiami..?) Jakby nie patrzeć polityczne rozgrywki na wysokich szczeblach mogą również stać się tematem kampanii.

Och nie! To Neuroshima tam się strzela, zabija mutki a nie prowadzi interesy i się nie BUDUJE tylko NISZCZY. Co z tego, że jest taki kolor jak... jak mu tam było...

Panu z góry dziękujemy.

A wy róbcie jak chcecie.

MAPA

Teraz coś naprawdę fajnego. Obmyśliłem kilka sposobów na ułożenie kart w taki sposób by tworzyły one na stole pewną "interaktywną mapkę" ze wszystkimi znacznikami i bajerami którymi mogę posiłkować się na sesji Neuro. Ten sposób jest idealny wręcz kiedy nie masz czasu na przygotowanie sesji a chcesz dobrze poprowadzić i improwizować. Dwie pieczenie na jednym ogniu(tak to jakoś szło). No więc tak, pierwsze co to wybieramy lub losujemy lokacje z jakich bedziemy układać mapę( och ty geniuszu!). Szukamy kart, DROGA, DOLINA, AUTOSTRADA... czyli wszystkie te, które mogą oznaczać zwykłą drogę w miarę bezpieczną. I przystępujemy do działania. Układamy pionowo w pożądany sposób lokacje i łączymy wiaduktami (poziomo) czy czym tam chcemy.


Proszę mapa gotowa. Teraz będziemy komplikować (to lubię najbardziej, zapytajcie moich znajomych).

Wyszukajmy karty z postaciami(bohaterami) i lokacjami w których widnieją nazwy BN'a, czyli np jakiś handlarz gruzu i tak dalej potem odkładamy na oddzielny stosik. Szukamy dalej - karty pielgrzymi, kurier... mutki czy zbiry itp po czym odkładamy na stosik.
No i masz talię wydarzeń, fajnie co? Kolejny "arcziwment" wpadł prawda? Nieważne.
Możemy po prostu w trakcie sesji dobierać z tej talii "wydarzeń" karty i wprowadzać efekty do gry.
Ale można bardziej skomplikować.

Powiększamy mapę o drogi niebezpieczne i bezdroża. Łapiemy plik kart odwracamy rewersem do góry i kładziemy poziomo między lokacjami tak by utworzyć kolejne drogi. Możemy przyjąć, że jedna karta to podróż z buta na jeden dzień i dodatkowo za każdym razem kiedy bohaterowie wchodzą na kartę drogi z rewersem MG dobiera kartę wydarzenia...

No to teraz wizualizacja.



Jeśli lokacje mają być tajemnicą dla graczy, obracamy je rewersem.



 Bardzo prosty sposób wizualizacji mapy, od lokacji do lokacji bez chrzanienia z drogami i komplikacjami.



 Baza mutantów w zniszczonej manufakturze.



Naprawdę ciężka walka na złomowisku.



To by było na tyle z mojej strony. Zachęcam do "komplikowania" waszych map i rozbudowywania ich za pomocą kart. Możliwości jakie mamy są praktycznie nie ograniczone... jeśli pomyślimy o dodatkach do 51 Stanu to... Może być naprawdę fajna zabawa. Zapraszam do komentowania i rozmyślania o owym temacie, może wpadniecie na jeszcze jakieś pomysły związane z użytkowaniem kart na sesji? Piszcie w komentarzach.

P.S Zapraszam do przeczytania pakietu profesji do Neuroshimy pod tym linkiem.
KLIKNIJ TUTAJ

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dobre

Anonimowy pisze...

Doprawdy, niegłupie. Niezły pomysł na użycie karcianki do wspomagania sesji - nada się na sesje drogi, ale i na ekspansję i budowę, jak piszesz.Całkiem, całkiem spoko idea.

Drejfus