czwartek, 27 listopada 2014

[Ploty MG] Biznes graczy w kampanii.

- Kto z was tutaj obecnych na sali powie mi jaki jest sekret udanych kampanii.
- Graczom musi zależeć na wygranej, motywować może ich nagroda.
- Co zrobić, by decyzje graczy dawały realny wpływ na przebieg dalszej historii ich postaci.
- Związać ich z grą. Graczom nie zależy na BN tylko patrzą na siebie.
- Co zrobić, by związać bardziej graczy ze światem tak aby decyzje dotyczące świata dotykały również ich a tym samym decyzje o świecie i o BN były samymi decyzjami o losie ich postaci?
- Emmmm.
- DAĆ IM BIZNES! Yes!



Witajcie. Po tym krótkim wstępie mam nadzieję, że każdy nabierze ochoty do czytania dalszego tekstu. O czym będzie mowa w dzisiejszych plotkach? O interesie graczy. Więc o jakich kampaniach pomówimy? No o tych, których tematem i przyczyną zdarzeń będzie ich państwo, ziemia, lokal, warsztat czy kopalnia złota. Wcześniej była mowa o nagrodach... o nich też powiemy, gdzie przedmiotem wygranej postaci będzie nieruchomość.

WYGRANA NA LOTERII, a może nie?

Zawsze nagradzamy postaci złotem, przedmiotami jakimiś fajnymi i oczywiście punktami doświadczenia. Co można jeszcze im dać... no bardzo wiele. Ja chciałbym moim graczom podarować kawał ziemi. Co oni z tym zrobią to nie wiem. Może postawią chatę farmera i będą ściągać od niego haracz, może postawią warsztat kowala i będą sami tam pracować albo najmą pracownika. Możliwości jest multum. Co taka wygrana daje bohaterom i co my przez to jako MG robimy. Związujemy graczy ze światem, nie ich bohaterów ale samych graczy. Wyobraźcie sobie  te godziny debat i planów na rozmieszczenie budowli. Teraz oni będą mogli stworzyć skrawek swojego świata na twojej sesji tym samym sami będą go tworzyć. Sami przez moment będą mieli kontrolę nad ustawianiem pagórków i drzew w okolicy, czego chcą gracze? - Kontroli. Dostaną ją i będą cieszyć mordy. Myślę, że da im to więcej radości niż kolejne 200PD czy kolejne 100zł... po co dawać im złoto nie lepiej dać im interes i niech sami zarabiają co nie?

PROWADZENIE INTERESU

No i teraz zaczynają się schody. Powiedzmy, że już nasi gracze mają ziemię i zastanawiają się nad biznesem jaki chcieli by założyć i jakie zyski z niego czerpać. Możliwości jest............ o tyle i jeszcze więcej. Nie jesteśmy w stanie tego przewidzieć z góry, no chyba, że znamy na tyle naszych przyjaciół i uniwersum, że wiemy o co im chodzi, może kiedyś nawet o tym wspominali? Nieważne.
Jak już się dowiesz czego oni chcą i co tam będą robić.. Aby uatrakcyjnić wszystko, należy stworzyć mikrosystem zarządzania.
Czyli oddzielną mechanikę na przykład na ilość wyprodukowanych surowców, ceny dostaw, jakość towarów, czas pracy zależny od rozwinięcia budynków, rodzaju sprzętu, jego jakości i wreszcie od pracowników. Oczywiście, jeśli będziemy ambitni możemy stworzyć wiele tabel i zależności opracować wzory..najlepiej to robić z graczami wówczas wiążesz ich jeszcze bardziej ze światem poprzez budowanie systemu i mechanizmów działających na ich biznes.
P.S W najbliższym czasie opracuję sam kilka mechanizmów interesów i je wam udostępnię ale na to poświęcę osobny wpis.

BIZNES I KAMPANIA

Nasze dzieci(gracze) mają ziemię, jakiś interes no i przychodzimy na sesję... może wykonujemy jakieś rzuty by sprawdzić co się wyprodukowało i w jakiej ilości i tak dalej... aż tu nagle przychodzi do biura zarządców(y) gość i mówi...

Słuchaj, mamy problem, nasz sąsiad za granicy hrabstw ma jakieś wątpliwości dotyczące naszej działalności. Innymi słowy, jest konkurencja i chce nas wykończyć. Musimy postawić jakieś straże i najlepiej by było ....
 
I tak dalej... i tak dalej. Rozumiecie o co chodzi? Problemy ze sąsiadami to tylko pikuś, problemy z państwem i wielkimi gildiami  mogą być groźniejsze.
Idziemy tutaj w kierunku pytania czy ich własny mały zakamarek stworzony w grze powinien być przez MG naruszany...
Są dwie szkoły.
- Nie, bo to ich, zajmijmy się czymś innym na sesji. Nie ruszajcie ich własnego domu i interesu.
Druga szkoła powie.
- Jasne, spróbuj im wszystko zburzyć, zobaczysz jak będą swojego bronić, tyle emocji na sesji jeszcze nie miałeś a im więcej emocji tym są one lepsze.

Tak naprawdę wszystko zależy od graczy i należy z nimi to ustalić. Czy gramy kampanię oderwaną od tematu ich własności i nie mieszamy ich żon, matek i córek do obszaru zagrożenia bycia bohaterem gracza czy gramy bez zasad a tym samym członkowie drużyny muszą walczyć jak lwy o swoje. Stawka jest wysoka.



1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Ciekawe