poniedziałek, 15 grudnia 2014

Przepraszam za obsuwę ale to już nie ode mnie czasem zależy. Dziś wpis w ramach wczorajszego weekendu z neuroshimą. Ostatnimi czasy poruszyłem na blogu temat prowadzenia kampanii dla złych bohaterów. Na początku uczepiliśmy się Dungeons, dziś przyszedł czas na Neuroshimę i Molocha. Tak więc dziś staniemy po stronie maszyn(być może sami nimi będziemy)




WPROWADZENIE DO TEMACIOCHA

Sprawa wygląda prosto. Kiedy gramy w zwyczajną Neuroshimę, jesteśmy przedstawicielami ludzkości i naszym (chyba) najważniejszym piorytetem jest - przeżycie. Analogicznie - walka z mutantami i maszynami czyt. moloch.

Odwracamy całą sytuację i stajemy ŚWIADOMIE po stronie Molocha. No i teraz albo jesteśmy jego wyznawcami(któremu prawdopodobnie wyprano mózg) albo nas Moloch przerobił( co jest naprawdę możliwe) i teraz słuchamy jego poleceń, albo jesteśmy po prostu stworzeni od początku przez stalowe łapki w labolatoriach i wychodowani w dziwnych kokonach ( co jest jak cholera możliwe).

Zastanówmy się przez chwilę co wiemy o Molochu.
- Jest to wielka stalowa kupa przytłaczająca dużą część stanów.
Czyli mamy dokąd wracać prawda? Co więcej, żaden z ludzi nie może po prostu wejść sobie na jego terytorium prawda... Więc mamy pierwszy duży plus naszej nowej kampanii - zobaczymy to co nikt inny nie widział od samego środeczka.

- Jakie są jego cele, tego do końca nie wiemy.
Ważne jest też to, czego o nim nie wiemy. Tak więc mój drogi MG wymyślisz jakie są jego cele prawda? Wiem, że cię to kręci, wiem.

Omijam fakt, że moloch istnieje tylko po to by zabić ludzką rasę. To TŁO przygód jak niszczenie świata w DnD czy walka ze złem. Jeśli nie kumasz, przeczytaj poprzedni post. KILK

- Palant stworzył mutanty.
Czyli automatycznie ( przynajmniej jakaś część ) mutków rozpoznaje naszych BG i pomaga im prawda? Może BG sami nimi są... i posiadają specjalne zdolności?

- Cały czas się rozwija i udoskonala. Zmienia ludzi
Czyli nasi bohaterowie również mogą być udoskonaleni prawda?

Te kilka podstawowych wiadomości o Molochu już powinno nam dać zarys BG, którzy zostaną stworzeni i jak powinna wyglądać kampania.

PARADOKSY MOLOCHA

Pomówimy o czymś ciekawszym, może to posłużyć jako zagwostka na sesji lub mały trik, który zamąci trochę w głowie graczy.

BŁĘDY MOLOCHA 
Gdzieś słychać pogłoski, że ten komputer też się myli. To oczywiste. Windows też nam się zawieszał prawda? Czym to może skutkować?
- Głupie Polecenia i misje do wykonania.
- Błędy w oprogramowaniu graczy.
- Błędy w przesyłaniu informacji do graczy przez komputery, maszyny, mutantów.. nie mam pojęcia co jeszcze. Wymyśl coś.
- Częste zmiany taktyk, operacji wojskowych.

CZY TEN PAN NA PEWNO CHCE ZAGŁADY LUDZKOŚCI
Ten temat mi się bardzo podoba. Można o nim gadać tak naprawdę bez końca. Zadajemy sobie tylko pytanie... Czy Moloch chce nas na pewno zniszczyć? Może nie?
- Ludzkość, może być tylko przeszkodzą w walce z jakimś innym wrogiem.- Moloch myśli, ze działania jakie prowadzi są dobre dla ludzkości.(Ciekawe co?) I tu jest sęk zajechany. Daj no teraz BG misję, że muszą znaleźć pewny skład broni. Plany i zdobytą broń mają oddać słudze molocha. Kolejna misja - atak na wioskę i co tam w niej mamy? Broń ze składu, który BG odnaleźli.
No normalnie nasz sługa molocha zdradził swojego Pana? Cholera ale on jest cyborgiem zaprogramowanym... czy wolnym? Czy tak miało być? - A weź go pies lizał nie wiem i nie warto się nad tym zastanawiać. 

Chyba wpadłem w pułapkę, którą mieliście zaserwować swoim graczom.

POZIOMY MOLOCHA WALCZĄ ZE SOBĄ
No to teraz prawdziwa jatka, mind blow. Słudzy molocha każą nam... ograbić inną część molocha. Wiem, to abstrakcyjne i niektórym włos staną dęba, zaraz pójdzie hejt. ALE TO JEST CIEKAWE.
Coś jak walka zła ze złem. Opisywałem ten paradoks w tym samym poście o antybohaterach graczy level up. Link wyżej.



TWORZENIE ANTYBOHATERA 

Mamy kilka wariantów. Musimy ustalić przede wszystkim CZYM tak naprawdę będą grać nasi bohaterowie. Lepiej, żeby wszyscy należeli do danej kategorii... Dziwny widok byłby, kiedy to mutek chodzi z cyborgiem i człowiekiem.
1. CZŁOWIEK - zasady tworzenia postaci niezmienne. Dodajemy tylko warstwę fabularną, że nasi BG chcą albo z własnej woli służyć molochowi albo zostali w jakiś inny sposób przekabaceni na ciemną stronę mocy
2. MUTANT - zależy jaki. Jeśli zapragniemy grać mutkiem ze skrzydłami.. może być ciężko. Da się zrobić lecz to dość abstrakcyjne. Należałoby stworzyć samemu kilka zasad no i kampania, również musiałaby być odpowiednia dla mutantów. Jeśli zagramy tylko podrasowaną ludzką postacią - zasady niezmienne, ale powiedzmy, że na początek dostajemy jakąś fajną moc czy zdolność i więcej punktów atrybutów czy samych umiejętności. Nie radziłbym tworzenia tej generacji 3.0 czy jakoś tak... zbyt wykoksani.
3. CYBORG - czyli połączenie maszyny i człowieka. Raczej będzie widać, że nasi bohaterowie to ludzka tkanka wczepiona w stal ale może być z tym różnie. Jeśli wszystko co stalowe wepchenimy pod skórę to nie ma problemu. Oczywiście, też należy zastanowić się nad formą - jeśli będzie on podobny do człowieka to tworzymy normalnie postaci i dajemy jakieś pompy, wszczepy, cyborgizacje i tak dalej.

KTO ZLECA MISJE
O ile je zleca, jeśli po prostu nie jesteśmy wypuszczeni na świat by niszczyć i zdobywać to na co ma się ochotę - sławę, gamble... lecz jako ukryci mutanci.

1. Wierny sługa - czyli kapłan molocha, wyznawca, facet z wypranym mózgiem i tak dalej.
2. Impuls elektroniczny - coś na zasadzie telepatii tyle, że między molochem a graczami.
3. Robot - nie wiem czy roboty potrafią gadać ale BG najwyraźniej je rozumieją. Roboty mogą przekazywać informację (heh uwaga) ustnie, poprzez wizje na ekranie, rzutniki, nagrane dźwięki, wydruki z instrukcjami i tak dalej.
4. Matka molocha - tak wiem, ona nie istnieje.

TEMATY
Czyli to co zrobiłem ostatnio. Pełnokrwiste zdania mające na celu zapoczątkowanie historii w umyśle MG.

Jedziem! 

1. BG muszą odnaleźć starego sługę molocha, który jest oskarżony o zdradę. ( Jak to brzmi... masakra)

2. Moloch zleca bohaterom poprowadzenie ataku na Froncie, na wioskę czy też karawanę lub inny strategiczny punkt. Na pewno się ucieszą mając do dyspozycji oddziały robotów.

3. Gracze muszą sami wykonać uderzenie na strategiczny punkt.

4. Idź i odnajdź. Proste polecenie prawda?

5. BG dostali jasne przykazanie... wywołać bunt w pewnym mieście tak by osłabić obrońców a na końcu przeprowadzić atak. yeah.

6. Moloch poprztykał się ze samym sobą albo miał spięcie. Każe iść zniszczyć, zdobyć, odbić pewne miejsce z rąk... molocha.( albo zabić jakieś roboty )

7. BG muszą pozyskać materiał(czyt. ludzi) na przerobienie.

8. Pewna grupa mutantów wyrywa się z pod kontroli, coś trzeba z tym zrobić.

9. Należy pomóc w obronie wioski przed mutantami z północy.
              TAK: dobrze słyszałeś. Cofnij się do paradoksów.

10. Systemy na pewnym obszarze wariują. To wina ludzi z frontu? Może innego-moolocha lub jego wroga? Niech to, może znowu spięcie?

Mam nadzieję, że zaciekawiłem.
Nie rzucajcie mięchem bo was słudzy Molocha odnajdą i przerobią, zobaczycie. To tylko luźna koncepcja na kampanię. Nie próbowałem, ale bardzo bym chciał. Myślę, że to ciekawy pomysł, dlatego się nim z wami dzielę..
 Zagrać w Neuroshimę i pobyć w Stanach na dłużej lecz popatrzeć na wszystko z innej perspektywy.







0 komentarze: